Rozstrzelano moje serce w Poznaniu.

24 czerwca 2016 E Rad 0

Niedługo dane nam było być na dworcu. Milicja zobaczywszy grupę młodych mężczyzn, w obawie, czy to nie posiłki dla strajkujących, szybko zagoniła nas z powrotem do wagonów. Ja jak zwykle musiałem im podpaść, bo jeden z nich, prawie przystawiając mi automat do piersi wycharczał ubrany w bluźnierstwa rozkaz: ręce z kieszeni i do wagonu, bo rozwalę.