Smoleńskie Epitafium w Pruszkowie w 10 rocznicę katastrofy

Smoleńskie Epitafium w Pruszkowie w 10 rocznicę katastrofy.

Janusz Czarniawski.

Data 10 kwietnia 2010 r. stała się synonimem tragedii bez precedensu w dziejach Polski.

Udająca się samolotem państwowym Tu-154 M na uroczystości 70. rocznicy zbrodni katyńskiej, 96-osobowa delegacja pod przewodnictwem Prezydenta R.P. Lecha Kaczyńskiego, poniosła śmierć wskutek katastrofy lotniczej przed progiem pasa lotniska „Siewiernyj”.

Nikt z członków delegacji, reprezentującej społeczeństwo Polski, jej najwyższe władze cywilne i wojskowe, rodziny katyńskie, organizacje społeczne, samorządy zawodowe, duchowieństwo, nie został uratowany.

Ciąg dających nadzieję informacji przerwało rosyjskie zdanie:„Wsje pagibli”.

Tragedia Smoleńska musi być wyjaśniona tym bardziej, że z upływem lat, szereg pytań pozostaje nadal bez odpowiedzi, a te które padły są często wzajemnie sprzeczne.

Tragedia Smoleńska połączyła miliony Polaków w żałobie i trosce o los Kraju. Niestety, z czasem temat Smoleńska stał się polem podziałów i uprzedzeń. Miejsce zadumy i refleksji zajęły przytyki i kpiny, a rzeczowa dyskusja ustąpiła pod naporem inwektyw. Temat „smoleński” stał się tematem wypieranym ze świadomości.

Nowa sytuacja powinna nas skłaniać do refleksji jak dopuściliśmy do tego, że w miejsce fundamentalnych zasad naszej cywilizacji takich jak domniemanie niewinności czy prawo do obrony oraz zasad współżycia społecznego nakazujących mieć szacunek dla zmarłych, zachować żałobę, dbać o dobrą pamięć czynów tych którzy odeszli, daliśmy jako społeczeństwo przyzwolenie na stawianie zarzutów umarłym, insynuowanie lub wręcz przypisywanie im winy za spowodowanie tragedii bez twardych dowodów ani wyroku sądu.

W jaki sposób doszło do tego, że postawy skrajne, słusznie w normalnych warunkach postrzegane jako barbarzyńskie, stały się nie tylko tolerowane ale zostały wyróżnikami i „środkami promującymi” dla środowiska politycznego Platformy Obywatelskiej jednego z najzacieklejszych przeciwników ś.p. Prezydenta.

Działania wywołane przez przeciwników upamiętnienia Ofiar Katastrofy Smoleńskiej przyniosły realne skutki. W wielu miastach w Polsce opóźnia się nadawanie nazwom ulic patronów spośród nazwisk z listy lotu do Smoleńska, wznoszenie tablic  i pomników nadal napotyka na przeszkody, podczas gdy ze środków publicznych wspierane są różnego rodzaju inicjatywy w rodzaju „Tęczy” na Placu Zbawiciela.

Również tu, w Pruszkowie mieliśmy nadzieje na upamiętnienie Ofiar smoleńskiej tragedii. Jak się jednak okazało, z wyjątkiem problematycznego uczczenia osoby ks. prałata Romana Indrzejczyka, były to nadziej płonne. (od redakcji: Inicjatywa społeczna poparta listą wielu mieszkańców miasta, nadania nowopowstającej ulicy imienia prof. Lecha Kaczyńskiego została odrzucona przez ówczesne władze miasta i otrzymała nazwę ulicy „Pogodnej”).

Dlatego właśnie, w dniu 1 grudnia 2012 r. został podpisany akt założycielski Społecznego Komitetu Upamiętnienia Ofiar Katastrofy Smoleńskiej w Pruszkowie.

Stojąc na stanowisku, że pamięć o tych, którzy pełniąc służbę dla Ojczyzny zginęli pod Smoleńskiem, jest wspólnym zobowiązaniem i powinna być ona podtrzymana konkretnym znakiem na terenie naszego powiatu, akt założycielski podpisali: Danuta Wars, Eugeniusz Zamłyński, Barbara Marczyńska, Janusz Czarniawski, Maksym Gołoś, Andrzej Wróblewski, Piotr Zapart, Zdzisław Sipiera i Przemysław Sieciński. Ostatni z wymienionych został wybrany przewodniczącym Komitetu.

Komitet postawił sobie za cel utworzenie w Pruszkowie godnego znaku pamięci wszystkich poległych w Katastrofie Smoleńskiej. Komitetu działał społecznie i opierał się na pracy społecznej jego członków, sympatyków, w tym kwestarzy. Środki Komitetu pochodziły z dobrowolnych wpłat.

Z Pruszkowem związane były co najmniej 4 spośród osób, które rankiem 10 kwietnia2010 r. wsiadły na pokład Tu – 154 M numer 101:

  1. pani Barbara Mamińska – dyrektor biura kadr i odznaczeń w Kancelarii Prezydenta, wcześniej w latach 2002–2005 pełniła funkcję dyrektora ds. kadr i szkoleń w warszawskim Ratuszu, była mieszkanką naszego powiatu.
  2. podporucznik Artur Francuz – oficer Biura Ochrony Rządu, adiutant i kierowca ostatniego Prezydenta RP na uchodźctwie Ryszarda Kaczorowskiego. Mieszkaniec naszego powiatu. Został pochowany na cmentarzu w Komorowie.
  3. ksiądz prałat Roman Indrzejczyk – kapelan Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego w latach 2005-2010, wcześniej w latach 1966-1986 proboszcz parafii św. Edwarda w Pruszkowie, kapelan pruszkowskiej „Solidarności”, poeta.
  4. adwokat Stanisław Mikke – wiceprzewodniczący Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa, redaktor naczelny miesięcznika „Palestra” –  wcześniej prokurator w Pruszkowie.

Intencją było jak najszybsze zgromadzenie niezbędnych środków pozwalających na ufundowanie i konsekrację Smoleńskiego Epitafium na terenie kościoła św. Kazimierza w Pruszkowie.

W roku 2013 Komitet przeprowadził zbiórkę publiczną na podstawie decyzji Starosty Pruszkowskiego nr 4/2012 z dnia 7 grudnia 2012. Komitet zorganizował i przeprowadził konkurs na koncepcję Upamiętnienia Ofiar Katastrofy Smoleńskiej. W wyniku konkursu wyłoniona została koncepcja Smoleńskiego Epitafium w Pruszkowie autorstwa pana Ireneusza Chmurzyńskiego – znakomitego malarza, grafika oraz autora nowoczesnych instalacji, rzeźb i kompleksowych opraw plastycznych, uczestnika wielu wystaw zbiorowych i indywidualnych w kraju i zagranicą.

Kwesta przy kościele św. Kazimierza w Pruszkowie w niedzielę, 19 stycznia rozpoczęła zbieranie środków niezbędnych na wzniesienie Epitafium oraz wykonanie prac towarzyszących, w tym projektów, wizualizacji i prototypowania. Komitet pozyskał także dary rzeczowe w postaci naczyń i przedmiotów z metali kolorowych. Przeznaczono je na aukcję, która wspomogła budowę Epitafium.

5 stycznia 2014 roku dzięki przychylności władz kościelnych zostało ostatecznie zatwierdzone miejsce instalacji Epitafium. Miejscem tym jest transept po prawej stronie przy ołtarzu Świętego Serca Jezusa.

„I stało się”.

11 kwietnia 2015 roku odbyła się uroczystość poświęcenia „Epitafium”. Mszę św. odprawił Kardynał Kazimierz Nycz.

Janusz Czarniawski.