13 grudnia 1981 – będziemy pamiętać

Akcja internowania działaczy NSZZ „Solidarność” i innych niezależnych organizacji była z pewnością jedną z najważniejszych, jeśli nie najważniejszą operacją stanu wojennego. To od niej w znacznej mierze zależała skala oporu społecznego 13 grudnia 1981 r. i w dniach następnych.

Początkowo operacja miała kryptonim „Wrzos”, który jednak został zmieniony po ucieczce pułkownika Wojska Polskiego Ryszarda Kuklińskiego na Zachód.

Prace nad przygotowaniem tej operacji podobnie jak nad wprowadzeniem stanu wojennego, trwały wiele miesięcy. Najstarsza z przygotowanych przez Służbę Bezpieczeństwa lista osób przewidzianych do internowania pochodzi z 28 października 1980 r. W przygotowanym trzy dni później zestawieniu znalazło się „jedynie” 1200 osób.

Jednak już tydzień później planowano zatrzymanie „dużej liczby osób, może około 30–40 tys. na wstępie operacji, a później może jeszcze dwa – trzy razy więcej”. Te liczby mogą szokować, szczególnie jeśli uzmysłowimy sobie, że nawet peerelowskie więzienia nie były w stanie pomieścić 60–120 tys. nowych zatrzymanych. Bardzo prawdopodobne, iż wcielenie tych planów w życie wymagałoby zastosowania wariantu chilijskiego, czyli przetrzymywania internowanych na stadionach.

Na listach tych uwzględniono nawet znajdujących się w podeszłym wieku żołnierzy Zrzeszenia „Wolność i Niezawisłość” i Armii Krajowej czy działaczy Polskiego Stronnictwa Ludowego.

Przedstawiamy wspomnienie z koncertu zrealizowano 11 grudnia 2016 roku w kościele pw. św. Kazimierza w Pruszkowie – „Kolędy dla internowanych” z udziałem Jana Kulczyckiego i zespołu Ferajna z Hoovera.