Pięćdziesiąty siódmy dzień Powstania.

Niemcy wrzucają do kanału granaty z gazem, karbid i inne trujące chemikalia

 

 

26 września 1944

 

 

Atak Niemców koncentruje się na Mokotowie, w pozostałych dzielnicach panuje względny spokój.

Zmasowany szturm nieprzyjacielski doprowadza do rozbicia sił powstańczych na Mokotowie, których straty przekraczają już 70 procent. Obrońcy ściśnięci zostają w obszarze między Kazimierzowską, Ursynowską, Puławską i Różaną.

W godzinach popołudniowych podczas lokalnego zawieszenia broni, opuszcza Mokotów około 9.000 osób spośród ludności cywilnej.

Ppłk Józef Rokicki „Karol” nie otrzymawszy odpowiedzi na depeszę z prośbą o zezwolenie na ewakuacje Mokotowa zaczyna wycofywać kanałami oddziały do Śródmieścia.

Rozpoczyna się ewakuacja kanałami. Jako pierwsi do włazu na ul. Wiktorskiej wchodzą ranni żołnierze z oddziału „Radosława”, którzy trzy dni temu przyszli na Mokotów z Powiśla Czerniakowskiego.

Wkrótce okazuje się, że kanał pod Wiktorską jest zasypany, wyszukuje się więc nową podziemną drogę odwrotu.

W nocy z 26 na 27 września włazem przy ul. Szustra schodzą do kanału przeznaczone do ewakuacji oddziały oraz dowództwo i sztab Mokotowa. Nie wszyscy dochodzą do Śródmieścia. Niemcy wrzucają do kanału granaty z gazem, karbid i inne trujące chemikalia. Piętrzą też wodę w kanale.

Gen. „Monter” nie uznając tej decyzji nakazuje „Karolowi” powrót i dalszą obronę Mokotowa, jednak „Karol” nie jest w stanie wykonać tego rozkazu.

Niemcy rozstrzeliwują prawie 100 powstańców wychodzących z kanału przy ul. Chocimskiej na Mokotowie.

W Śródmieściu na ul. Łuckiej dochodzi do pierwszego spotkania powstańców z parlamentariuszami niemieckimi na temat rokowań kapitulacyjnych.

 

 
opracował: Maciej Janaszek-Seydlitz