Dwudziesty siódmy dzień Powstania.

W piwnicach Starówki leży około 8.000 rannych.

 

 

27 sierpnia 1944

 

 

W dalszym ciągu toczą się walki na poszczególnych piętrach PWPW. W ciągu dnia kilkakrotnie z rąk do rąk przechodzi Katedra św. Jana (Świetojańska 8), którą Niemcy ostatecznie opanowują. Dopiero walki wręcz doprowadzają do wyparcia Niemców z kościoła św. Marcina.

Z różnych odcinków na Starym Mieście powstańcy meldują o braku granatów i butelek zapalających.

W piwnicach Starówki leży około 8.000 rannych. Nie ma dla nich lekarstw, operacje,- jeśli w ogóle lekarze decydują się na nie, wykonuje się bez znieczuleń, w warunkach antysanitarnych.

Ulegając licznym prośbom i naciskom, ppłk. „Wachnowski” decyduje się wydać lekko rannym pewną liczbę przepustek na opuszczenie Starego Miasta kanałami. Niektóre osoby próbują zrobić to na własną rękę.

Na Żoliborz od kilku dni napływają kanałami ranni powstańcy i ludność cywilna ze Starówki. Przybywa tu także 300-osobowy oddział AL z kpt. Janem Szaniawskim „Szwedem”.

Niemcom udało się zająć pozycje w budynkach przy ul. Grzybowskiej od Waliców po Towarową i dawne koszary policji na Ciepłej róg Grzybowskiej.

W nocy z 26 na 27 sierpnia oddziały mokotowskie ruszają do natarcia mającego na celu przebicie się do Powiśla Czerniakowskiego i uzyskanie połączenia Mokotowa ze Śródmieściem. Żołnierze „Baszty” opanowują klasztor Nazaretanek przy Czerniakowskiej oraz środkową część ulicy Podchorążych.

Naczelny Wódz, gen broni Kazimierz Sosnkowski nadaje Virtuti Militari IV klasy dowódcy obrony Starego Miasta, płk dypl. Karolowi Ziemskiemu „Wachnowskiemu”.

 

opracował: Maciej Janaszek-Seydlitz