Kościół

 

 

Chrystus podniesiony z ziemi przez prezydenta… Symbol zmartwychwstawania Polski?

 

Znaków jest znacznie więcej.

Fot. PAP/Turczyk

 

Symbole i znaki.

Prezydentura Andrzeja Dudy, choć trwa zaledwie kilkanaście dni i nie ma jeszcze pełnoprawnego statusu, utkana jest z symbolicznych zdarzeń i mocnych znaków. Mądrzy i wrażliwi dostrzegają je wszystkie. Dzisiejsze było wyjątkowo poruszające. Chrystus ocalony przed profanacją. Konsekrowana Hostia podniesiona z ziemi i oddana w ręce kapłana, nabiera symbolicznego znaczenia.
Św. Andrzej Bobola, główny patron Polski i męczennik, a jednocześnie patron urodzin prezydenta elekta – był przed tymi wyborami wzywany szczególnie często. Przed laty obiecywał zmartwychwstanie Polski. Wygląda na to, że wchodzimy na właściwą drogę. O prezydenturze mówi się od czasu wyboru Andrzeja Dudy w zupełnie nowy sposób. Rodzice podkreślają, że Pan Bóg wyznaczył ich synowi nową misję. Ani myślą o splendorze, mówią o służbie i odpowiedzialności.
W pierwszym dniu po wyborach Andrzej Duda pokazał, że właśnie tak będzie wyglądać jego prezydentura. Po podaniu kawy spieszącym do pracy warszawiakom, złożył kwiaty przed więzieniem na Rakowieckiej, gdzie 67 lat wcześniej komunistyczne bestie wykonały wyrok na Rotmistrzu Pileckim. Obiecał pamiętać o wyklętych i ich wielkiej misji. Zanim dojechał do domu, po wyczerpującym czasie kampanii i wyborczego finału, odwiedził dwa ważne miejsca – kryptę wawelską, w której spoczywa śp. para prezydencka Maria i Lech Kaczyńscy, a wcześniej Jasną Górę. Na Mszy św. w Święto Matki Kościoła, zawierzył Polskę Matce Bożej, tak jak od wieków robili to nasi przodkowie.
I wreszcie Święto Dziękczynienia, które było uroczystym zwieńczeniem rocznej peregrynacji kopii Cudownego Obrazu Matki Bożej w archidiecezji warszawskiej. Podczas Mszy Świętej Andrzej Duda jako jedyny dostrzegł upadającą na ziemię konsekrowaną Hostię. Bez wahania podniósł ją z ziemi, by ochronić przed profanacją. Wszystko miało miejsce przed Świątynią Opatrzności, która także jest wyjątkowym symbolem. Pomysł jej wybudowania narodził się dwa dni po uchwaleniu Konstytucji 3 Maja 1791. Sejm Czteroletni podjął uchwałę o wzniesieniu budowli, jako wotum wdzięczności za uchwalenie Konstytucji. To drugi publiczny akt najwyższych władz państwowych, motywujący naród do wypełnienia zobowiązań wynikających z wiary. Pierwszym były śluby króla Jana Kazimierza w Katedrze Lwowskiej, podczas których Maryja została obrana na Królową Polski.
Świątynia Opatrzności Bożej stoi przy ul, prymasa Augusta Hlonda. Wielki Polak, który podnosił naród na duchu, gdy masoneria i lewactwo próbowały na wszelki sposoby zniszczyć wiarę. Był przekonany, że jedną z najważniejszych potrzeb Kościoła jest obrona przed złem za pośrednictwem Matki Bożej. W duchu orędzia fatimskiego, 8 września 1946 r. wraz z całym Episkopatem w obecności miliona Polaków, na Jasnej Górze, dokonał aktu poświęcenia całej Polski Niepokalanemu Sercu Maryi. Polska stała się dzięki temu pierwszym krajem, po Portugalii, który dokonał tego aktu zgodnie z prośbą wypowiedzianą przez Matkę Bożą w Fatimie.
To prymas Hlond wskazał kard. Stefana Wyszyńskiego na swojego następcę. Gdy czuł, że umiera, powiedział. W przeddzień swojej śmierci, gdy czuł że odchodzi, pocieszał swoich najbliższych współpracowników, aby nie tracili nadziei w walce o dobro w tym trudnym czasie terroru komunistycznego:
Nie traćcie nadziei. Lecz zwycięstwo jeśli przyjdzie – będzie to zwycięstwo Najświętszej Maryi Panny. (…) Walczcie z ufnością. Pod opieką błogosławionej Maryi Dziewicy pracujcie… Zwycięstwo wasze jest pewne. Niepokalana dopomoże wam do zwycięstwa.
Polska ma szansę na odrodzenie. Mówią o tym wszystkie znaki. Wystarczy je uważnie czytać.

autor: Marzena Nykiel

Za: wPolityce.pl

 

 

___________________________________

___________________________________

 

 

 

Modlitwa do św. Andrzeja Boboli o odrodzenie naszej Ojczyzny

Modlitwa do św. Andrzeja Boboli wielkiego orędownika Polski

Wielki Sługo Boży, a nieustraszony Męczenniku za sprawę zjednoczenia Kościołów na naszej polskiej ziemi,
Andrzeju Bobolo, którego Namiestnik Chrystusowy ozdobił aureolą Świętych,
wejrzyj z tronu niebieskiej chwały na Twoją ukochaną Polskę,
której niegdyś przepowiedziałeś zmartwychwstanie i zjednoczenie.
Niech za Twą przyczyną zapanuje w niej zgoda wszystkich stanów,
poszanowanie władzy, miłość prawdziwa Chrystusa-Króla i Najświętszej Panny,
naszych ziem Królowej.
Niech duch nauki katolickiego Kościoła przepoi wszystkie dziedziny naszego życia polskiego, życia jednostkowego, rodzinnego i państwowego.
Niech odrodzona Polska, której obiecałeś być szczególniejszym Patronem, wytrwa wiernie przy Chrystusie i Jego Kościele, i niech się stanie narodom przewodniczką na drodze powrotnej do Boga.
Amen.

Za: www.Fronda.pl

 

 

___________________________________

___________________________________

 

 

 

Modlitwa o dobry wybór prezydenta

Zachęcam do modlitewnego szturmu nieba, aby Bóg zmiłował się nad naszym narodem i Duch św. oświecił Polaków, aby wybrali prezydenta, dla którego wartości chrześcijańskie nie będą jedynie przykrywką, ale sensem i istotą życia
i działalności dla dobra naszego narodu.

Królowo Polski, Umiłowana Matko Narodu Polskiego!

Przychodzimy do Ciebie z wielką troską a jednocześnie z prośbą o Twoje wstawiennictwo przed Bogiem w Trójcy Świętej Jedynym. Chcemy przypomnieć Śluby króla Jana Kazimierza, który przed kilkoma wiekami ogłosił Ciebie Królową Polski i wszystkim ziem, które do naszej Ojczyzny należały. Znamy ich treść, pamiętamy także Śluby, które złożyliśmy w 1956 Ułożył je Sługa Boży kard. Stefan Wyszyński, nazywany Prymasem Tysiąclecia.

Wołamy do Ciebie, naszej Matki i Patronki tym znakomitym zawołaniem: Królowo Polski! Jesteśmy dzisiaj w obliczu wielkich patriotycznych wyzwań. Pragniemy Polski chrześcijańskiej i katolickiej, bo przecież Polacy są ochrzczeni, wychowani i przynależni do wspólnoty Kościoła katolickiego. Ta wspólnota pozwala nam zachować ducha solidarności, wielkiej troski o polskie dziedzictwo narodowe, polską kulturę i wszystko, co Polskę stanowi. Jesteśmy ludźmi otwartymi na naszych braci zarówno tych, którzy nie mają łaski wiary, jak i tych, którzy tę wiarę praktykują na inny sposób. Szanujemy przekonania religijne i światopoglądowe obywateli polskich.

Niemniej chcemy przypomnieć, że jako chrześcijanie i katolicy czujemy się w obowiązku zwrócić się do Ciebie, Królowo Polski, o szczególną łaską i oświecenie, które powinno przyjść od Twojego królewskiego tronu. Mamy tę świadomość, że jesteśmy bardzo przywiązani do nauki Kościoła katolickiego. Przypominał nam ją polski papież, św. Jan Paweł II. Mamy w sercu jego nauczanie, przekazywane podczas pielgrzymek do Polski. Zawierało ono ogromną miłość do Kościoła, było przypomnieniem Twojego królewskiego patronatu nad naszym narodem, Nasz Święty na Jasnej Górze oddawał Tobie cały Kościół, Ojczyznę, co wyrażało się w jego biskupim i papieskim zawołaniu: Totus Tuus. Cały Twój jestem, Maryjo!

Dlatego w obliczu ważnych wyborów, przed którymi staje naród, modlimy się do Ciebie, nasza Pani i Królowo. Prosimy o łaski potrzebne naszym rodakom, polskim obywatelom. Udziel nam daru rozpoznania patriotycznego, które pozwoli Polakom wskazać na takiego prezydenta, który będzie respektował wszystko, czego Ty jesteś orędowniczką, Pamiętamy Twoje życzenie wypowiedziane w Kanie Galilejskiej: „Cokolwiek Syn mój wam powie to czyńcie” (por. J 2, 5). Chcemy przypomnieć Twoje pragnienie wszystkim Polakom, by czynili wszystko, co powie Chrystus. Chcemy pamiętać, że to On pragnie, by Polacy respektowali w swoim życiu osobistym i społecznym założenia Jego Ewangelii. Twój Syn mówi, byśmy zachowali Ewangelię, Boże przykazania, żebyśmy szanowali Kościół, który On założył. Powiedział Piotrowi, że na nim zbuduje swój Kościół.

Mamy w żywej pamięci św. Jana Pawła II, który uczył nas jak mamy zachować narodowe dziedzictwo. To jest szczególnym wyrazem troski o nasze życie narodowe, o państwo, o kulturę, o wszystko, co jest Twoją troską, nasza Umiłowana Polski Królowo.

Dlatego prosimy o dary Ducha Świętego dla wszystkich Polaków. Prosimy o łaskę rozeznania takich decyzji, które będą miłe Twojemu Synowi. Spraw, by nasze głosy składane w urnach wyborczych były głosami ludzi, którzy się modlą i proszą Ducha Świętego o potrzebne dary. Niech przyjdzie do fotela prezydenckiego taki kandydat, który będzie umiał sprostać zadaniom godnym wykonania w duchu Królowej Polski.

Zatem daj łaskę pójścia do wyborów wszystkim Polakom, daj łaskę i pobudzenie odpowiedzialności za polskie dziś i jutro. Maryjo, pozostań na swoim tronie, niech on będzie pewny, a my byśmy umieli sami,
a także przyszłe pokolenia Polaków, zaufać Twojemu królewskiemu berłu i władzy. Pomóż nam dokonać właściwych wyborów prezydenckich, pomóż wskazać polskim katolikom na takiego prezydenta, które będzie spełniał i realizował zasadę i Twoją wolę wypowiedzianą w Kanie Galilejskiej: Cokolwiek Syn wam powie, to czyńcie. Oby się to spełniło.

Daj łaskę Polakom, by wzywając Twojej pomocy i wołając: Królowo Polski, mieli na uwadze zachowanie polskiego chrześcijańskiego dziedzictwa, chrześcijańskiej kultury, byśmy umieli za św. Janem Pawłem II mieć w sercu głęboką świadomość, że wszystko, co Polskę stanowi jest naszym największym narodowym pragnieniem, które jednocześnie jest i Twoim, Maryjo, królująca na Jasnej Górze.

Amen.

dk. Jacek Jan Pawłowicz dla portalu Fronda.pl Blog > Poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli (J 8,32 )

 

 

 

 

___________________________________

___________________________________

 

 

Historia parafii św. Edwarda w Pruszkowie

 

• Zanim powstała parafia św. Edwarda w Pruszkowie, istniał ośrodek duszpasterski przy kaplicy szpitala psychiatrycznego w Tworkach.
Istniejący do dziś Kościół Przemienienia Pańskiego na terenie szpitala psychiatrycznego w Tworkach zbudowano w latach 1904 – 1906, jako cerkiew prawosławną w modnym wówczas w Rosji stylu ormiańskim. W 1915 roku Rosjanie ewakuując szpital do Rosji wywieźli całe wyposażenie cerkwi. Po adaptacji wnętrza byłą cerkiew zmieniono na kaplicę katolicką. Poświęcenia jej dokonał 30 kwietnia 1930 roku ksiądz kanonik Jakub Dąbrowski. . W ołtarzu głównym umieszczono obraz Matki Bożej Częstochowskiej, namalowany przez jednego z pacjentów szpitala. W latach 1951-1952 kościół był zamknięty. Odbywała się w nim tylko jedna msza niedzielna dla pacjentów.
• Do powstania parafii przyczynił się długoletni kapelan szpitala – ks. kanonik Franciszek Bujalski. Podjął on starania u władz kościelnych, by z terenu parafii Żbików wydzielić samodzielną placówkę duszpasterską. Wspierał go ks. prałat Edward Tyszka, ówczesny dziekan pruszkowski. Dzięki ich zabiegom abp. Stefan Wyszyński dekretem z 14 września 1951 r. powołał z dniem 1 października tegoż roku filię parafii Żbików przy kościele w Tworkach, dekanatu Pruszkowskiego, z prawem udzielania chrztu św., błogosławienia związków małżeńskich, grzebania zmarłych na cmentarzu parafialnym w Żbikowie, oraz sporządzania odpowiednich aktów metrykalnych kościelnych stosownie do kanonu 470 KPK., na którą w owym czasie nie wyraziły zgody, niechętne Kościołowi władze państwowe. Nowo powstała niezależna jednostka obejmowała tereny parafii Żbików, położone na południe od toru kolejowego Warszawa-Skierniewice, oraz nabyła wszystkie prawa i obowiązki z jakich korzystały parafie Archidiecezji Warszawskiej, oraz podlegała obowiązkom jakie na tych parafiach ciążyły. Nowy ośrodek duszpasterski otrzymał tytuł św. Edwarda Wyznawcy, co było wyrazem wdzięczności ks. Franciszka Bujalskiego wobec ks. Edwarda Tyszki. Filia korzystała w niedzielę i święta z istniejącej na terenie szpitala kaplicy przyszpitalnej, przerobionej w 1927 r. z cerkwi prawosławnej na kościół katolicki. Po powołaniu Filii i nominacji na rektora, ks. Franciszek próbował uczynić kaplicę bardziej otwartą, udzielił w niej sakramentu małżeństwa i otworzył bramę zewnętrzną. Miała to być niepisana inauguracja nowej placówki, lecz dyrekcja szpitala kazała zaryglować bramę do kaplicy, a ks. Bujalskiego usunąć z terenu szpitala. Ksiądz zamieszkał prywatnie przy ulicy Narutowicza 13, jednocześnie zaczynając starania o kupno placu i o budowę nowego kościoła. Dla potrzeb wiernych były tam odprawiane codzienne Msze św.. W 1957 r. ks. rektor kupił od spadkobierców dr. Daniela Goldberga działkę z budynkiem mieszkalnym i ruiną po pożarze (dawnym szpitalem doktora) przy ul. Partyzantów 15. W 1962 r. władze państwowe bezprawnie zabrały działkę kościelną, urządzając w budynku mieszkania kwaterunkowe oraz przedszkole.

• W 1962 r. ks. Paweł Heintsch który przybył do Filii, miał wielkie trudności z zamieszkaniem w domu przy ulicy Partyzantów (wtedy 15 teraz 22), formalnie należącym do Archidiecezji Warszawskiej. Mieszkanie, które w owym czasie udało Mu się zająć, wymagało gruntownego remontu. Nie miało instalacji elektrycznej, do wymiany instalację wodociągową, poobdzierane ściany. Ks. Paweł zaczął odnawiać zajmowane lokum jednocześnie wnosząc podania do urzędów, o przydział mieszkania, które według urzędów nieprawnie zajmował. Wszystkie jego wnioski spotkały się z odmową, a w konsekwencji zaczęły nadchodzić nakazy eksmisji. Niechętna kościołowi dyrekcja szpitala zabroniła księdzu odprawiania codziennej Mszy św. w kaplicy szpitalnej, co doprowadziło do uzyskania zezwolenia od władz kościelnych, na sprawowanie czynności kapłańskich, w zajmowanym mieszkaniu. Z zakończeniem remontu pomieszczeń mieszkania zbiegła się nominacja na rektora Filii Parafii Żbikowskiej. W domowej kaplicy codziennie odprawiano Mszę Św. i udzielano sakramentów. Niestety w kolejnym czasie władze Urzędu Miejskiego w Pruszkowie dowiedziawszy się o sprawowanych sakramentach, zabroniły wykonywania czynności sakralnych w zajmowanym mieszkaniu, a następnie doprowadziły do eksmisji ks. Pawła, która odbyła się podczas jego nieobecności, w momencie posługi podczas pogrzebu. Po tych zdarzeniach ks. Heintsch nie wrócił już na ulicę Partyzantów, lecz do otrzymanego od władz mieszkania zastępczego na ul. Kraszewskiego 43.

• W 1964 r. do pruszkowskiego mieszkania na ul. Kraszewskiego przybywa kolejny kapelan ośrodka ks. Roman Indrzejczyk. Już na wstępie napotkał trudności mające swe podłoże w antykościelnej postawie ówczesnych władz, które nie chciały uznać oddzielnej parafii w Tworkach, a w konsekwencji zaakceptować jej nowego rektora. Dopiero od roku 1971 kaplica szpitalna została udostępniona dla wiernych z parafii tworkowskiej. W tym okresie władze zezwalały tylko na jedno nabożeństwo w niedzielę i święta oraz pogrzeby. O chrztach czy ślubach w ogóle nie mogło być mowy. Mimo nałożonych ograniczeń mając świadomość ryzyka, w niedzielę odprawianych było niejednokrotnie aż sześć nabożeństw, a z czasem powszechnie celebrowane były także inne uroczystości. Ks. Roman był wyjątkowym kapłanem i ogromnym autorytetem dla parafian, a jego zaangażowanie w działalność duszpasterską było nagrodzone wypełniającą się po brzegi świątynią. Aby pomieścić wszystkich w okresie letnim korzystano z wybudowanego obok świątyni polowego ołtarza. Dobra współpraca pomiędzy księdzem i parafianami z czasem zaczęła owocować licznymi imprezami artystyczno – kulturalnymi w których czynnie uczestniczyła zgromadzona wokół księdza młodzież. Osobiste zaangażowanie księdza w problemy młodzieży, a zwłaszcza organizowane przez niego wspólne wyjazdy w góry sprawiły, że nazywany był przez nią po prostu wujkiem Romanem. Na początku lat osiemdziesiątych wokół tworkowskiej Filii zaczęło gromadzić się środowisko pruszkowskiej „Solidarności”. W latach represji ze strony komunistycznych władz od 1981 r. ksiądz Roman współpracował z działaczami „Solidarności” m.in. kolportując pisma podziemne takie jak: „TM”, „Wola”, „TW”, „PWA” oraz książki wielu wydawnictw podziemnych i emigracyjnych. Współpracował również przy wydawaniu i kolportażu pisma „Sektor”. Pomagał w kontaktowaniu się z działaczami opozycji, którzy zostali internowani na terenie szpitala. W kościele regularnie odprawiane były także „Msze za Ojczyznę”. Jego działalność była surowo kontrolowana przez władze bezpieczeństwa, niejednokrotnie był przesłuchiwany i napominany. Od grudnia 1982 r. prowadził spotkania kolędowe i wieczory poetyckie, był także inicjatorem nabożeństw 13-ego każdego miesiąca, którym towarzyszył program artystyczny w wykonaniu aktorów scen warszawskich bądź wykłady. Był kapłanem bardzo lubianym i cenionym spowiednikiem, mającym ogromne zasługi w integracji środowiska parafialnego.

• W 1982 r. Warszawskiej Kurii Metropolitalnej udało się uzyskać zgodę Stołecznego Miasta Warszawy na budowę kościoła w Pruszkowie. Rok później skierowany do Filii św. Edwarda przez władze kościoła ks. Tadeusz Wochpoczynił starania o odzyskanie zagrabionej działki na ul. Partyzantów 22 i w niedługim czasie rozpoczął budowę kaplicy. 14 kwietnia 1984 r. bp. Jerzy Modzelewski poświęcił nową tymczasową świątynię. 1 czerwca 1984 r. kard. Józef Glemp erygował parafię św. Edwarda Wyznawcy w Pruszkowie, której administratorem, a następnie proboszczem został mianowany ks. Tadeusz. 29 września 1985 r. odbyła się uroczystość przekazania przez harcerski Krąg Seniorów im. A. Kamińskiego w Pruszkowie, płaskorzeźby Matki Boskiej Wysiedlonej. Do naszej parafii przybywa cenny dar – wizerunek Madonny Polski Walczącej. W następnych latach pruszkowscy seniorzy harcerscy przy współudziale ks. Tadeusza, kilkakrotnie organizowali różne uroczystości w parafialnej kaplicy. W 1986 r. parafianie z ks. Wochem przystępują do wznoszenia budynku kościoła według projektu architekta Janusza Trzebuchowskiego. W tym samym roku, ks. Tadeusz zostaje Duszpasterzem Ludzi Pracy w Pruszkowie i od 18 stycznia 1987 r. organizuje w parafii co miesięczne Msze św. w intencji Ojczyzny. 8 czerwca 1987 r. w Bazylice Archikatedralnej św. Jana Chrzciciela papież Jan Paweł II poświecił kamień węgielny świątyni, który został uroczyście wmurowany 22 czerwca 1989 r. przez Prymasa Polski kard. Józefa Glempa. Budowa zakończyła się w 1996 r., 24 grudnia ks. Prymas poświęcił nowy kościół i odprawił w nim uroczystą Pasterkę, następnie 3 Czerwca 2000 r. konsekrował świątynie. Fenomenem parafii jest fakt, iż w dzieło budowy świątyni zaangażowało się około 5 tys. Edwardów z całej Polski, z którymi korespondował ks. Tadeusz . W 2002 r. zakupiono organy piszczałkowe, a rok później dzwony którym nadano imiona: „św. Edward”, „Jan Paweł II – Papież Polak”, „św. Tadeusz”. W wrześniu 2003 r. wprowadzono cykliczne katechezy dla dorosłych. 29 października 2003 r. budowniczy świątyni ks. Tadeusz Woch zmarł nagle na terenie kościoła. Uroczystości pogrzebowe celebrował kard. Józef Glemp. Decyzją władzy archidiecezjalnej spoczął przy kościele.

 Arch. Parafi Św Edwarda

Arch. Parafi Św Edwarda Arch. Parafi Św Edwarda  Arch. Parafi Św Edwarda  Arch. Parafi Św Edwarda  Arch. Parafi Św Edwarda  Arch. Parafi Św Edwarda

 

 

 

 

___________________________________

___________________________________